Radunia oferuje dwa oblicza – spokojne Kółko Raduńskie przez 10 krystalicznych jezior i legendarny Jar Raduni, gdzie rwący nurt i powalone drzewa stawiają wyzwanie nawet doświadczonym kajakarzom.
Przeprawa Radunią pozwala odkryć najpiękniejsze zakątki Pojezierza Kaszubskiego – czyste jeziora, głębokie jary i wysokie wzgórza, dzięki którym region otrzymał miano Szwajcarii Kaszubskiej. Zakochani w rzece Kaszubi opowiadają o niej wiele baśni i mawiają, że jest bijącym sercem pojezierza. Szlak jest krótki, co sprawia, że chętnie zapuszczają się na nią weekendowi kajakarze.
Radunia jest dostępna dla kajaków na odcinku 96,5 km, tzn. od Stężycy nad Jeziorem Stężyckim do ujścia korytem naturalnym do Motławy. 40-kilometrową okrężną trasę (zwaną przez kajakarzy „Kółko Raduńskie") po jeziorach można polecić wszystkim kajakarzom. Należy ona do najpiękniejszych w kraju. Brzegi, w większości piaszczysto-żwirowe, zachęcają do kąpieli i wypoczynku. Okoliczne wzgórza wznoszą się wysoko ponad brzegami jezior, a szczyt Wieżycy (329 m n.p.m.) leży 172 m ponad poziomem wód Jeziora Ostrzyckiego.
Druga część rzeki może się spodobać bardziej wymagającym kajakarzom. Zwłaszcza Jar Raduni – rzeka ma tu duży spadek, wiąże się z tym oczywiście bardzo szybki nurt (rwący). Jest bardzo dużo powalanych kłód i innych przeszkód. Jar Raduni objęty jest rezerwatem – na tym odcinku obowiązuje zakaz nocowania. Dlatego zaleca się nocować tuż przed jarem i wstać wczesnym rankiem.
40 km przez 10 jezior Kaszub – trasa należąca do najpiękniejszych w Polsce. Odpowiednia dla wszystkich poziomów zaawansowania.
10 km dzikiego przełomu dla zaawansowanych kajakarzy. Rwący nurt, strome zbocza, powalone pnie i fantastyczne zakola – niezapomniane doświadczenie.
Najwyższy szczyt Pojezierza Kaszubskiego góruje 172 m ponad lustrem Jeziora Ostrzyckiego. Panorama z okolic rzeki jest niepowtarzalna.
Spokojne, piaszczysto-żwirowe jeziora idealne do kąpieli, a potem – dziki, techniczny jar pełen emocji. Radunia oferuje kompletne kajakowe doświadczenie.
Krótki szlak sprawia, że Radunia jest idealna na weekend – Kółko Raduńskie to 3-4 dni pełne wrażeń bez konieczności brania tygodniowego urlopu.
Rzeka o dwóch obliczach – zarówno dla rodzin i weekendowiczów na jeziorach, jak i dla wymagających kajakarzy szukających adrenaliny w Jarze.
Radunia to nie tylko rzeka – to podróż przez serce Kaszub, od krystalicznych jezior po dziki jar pełen przygód.
Radunia zachwyca przede wszystkim kontrastem charakteru. Kółko Raduńskie to spokojna, jeziorna trasa – piaszczysto-żwirowe brzegi zachęcają do kąpieli, a wysokie wzgórza moreny tworzą panoramy godne alpejskich krajobrazów. Jezioro Ostrzyckie, w zarysie podobne do litery C, jest uznawane za najpiękniejszy akwen szlaku.
Jar Raduni to zupełnie inny świat – dziki, właściwie niezmieniony przez człowieka. Mimo bliskości Trójmiasta panuje tu cisza i spokój przerywany tylko szumem rwącego nurtu. Powalone drzewa, strome zbocza pokryte mieszanym lasem, meandrująca zakolami rzeka – każda wyprawa przez jar jest inna, bo rzeka nieustannie zmienia swoje koryto.
Trasę Radunią można dopasować do swoich możliwości. Oferujemy trzy warianty:
Dopasujemy trasę do Twojego czasu, umiejętności i oczekiwań. Oto nasze propozycje:
Na krótki spływ proponujemy najpiękniejszy i najtrudniejszy fragment – legendarny Jar Raduni z Ostrzyc do elektrowni Rutki.
Tyle właśnie dni potrzeba na przepłynięcie wszystkich jezior Kółka Raduńskiego (~40 km). Proponujemy rozpocząć w Stężycy. Kolejne akweny na trasie:
Tyle właśnie czasu trzeba przeznaczyć, aby poznać całą Radunię – od kaszubskich jezior przez dziki Jar aż do Gdańska.
Radunia w detalach – od jezior Kółka Raduńskiego po Jar i spływ do Gdańska.
Długa i szeroka rynna Jeziora Raduńskiego ciągnie się 16 km prosto na północ. Po bokach wyrastają wysokie, przeważnie odsłonięte wzgórza. Na brzegach widać to gospodarstwo rolne, to domki letniskowe. Akwen w 1/3 długości przecina grobla z mostem drogowym, dzieląca jeziora na basen Górny i Dolny. Z północnego krańca jeziora Radunia krótkim odcinkiem przepływa do jeziora Kłodno o nieckowatym kształcie. Na wysokim brzegu zachodnim akwenu widać zabudowania Chmielna (82 km). Aby dotrzeć do wioski, należy wpłynąć na Jezioro Białe, na które wiedzie z północnego krańca jeziora Kłodno krótki przepływ. Na prawo od niego wyrasta strome grodzisko, dawniej siedziba kasztelanów. Z południowego krańca jeziora Kłodno Radunia przepływa pod mostem na rynnowe jezioro Małe Brodno, a następnie na dwa razy szersze jezioro Wielkie Brodno. Na południowym krańcu akwenu leży małe letnisko Brodnica Dolna, przez które przepływa rzeka. Kolejne jezioro – Ostrzyckie – jest najpiękniejszym akwenem na szlaku. W zarysie wygląda jak zniekształcona litera C wygięta brzuszkiem na wschód. Wokół wyrastają zalesione, miejscami wysokie do 100 m wały morenowe, a od południa i wschodu obiega go serpentynowa szosa zwana Drogą Kaszubską, przy której skupiają się liczne ośrodki wypoczynkowe Ostrzyce i Krzeszna.
Radunia wypływa z jeziora szeroką strugą w jego północno-wschodniej części, koło Ostrzyc (70 km). Na przepływie łączącym dwa pierwsze akweny leży niewielka miejscowość Gołubie, słynąca z dużego ogrodu botanicznego. Przed wioską czeka kajakarzy kilkusetmetrowa przenoska prawym brzegiem, a za wioską trzeba obejść z lewej lub z prawej strony zastawkę młyńską, po czym zwodować kajak za mostkiem na kanale. Z zachodniego krańca jeziora Łubowisko kajaki należy przewieźć lub przenieść przez las prosto na zachód na Jezioro Stężyckie lub do Stężycy.
Po wypłynięciu z jeziora Ostrzyckiego Radunia przepływa pod mostem, w którym powstaje bystrze. Należy uważać na pale przegradzające koryto rzeki i kamienie. W tym miejscu zdarzają się wywrotki. Aż do Goręczyna (66 km) rzeka płynie dość prostą, szeroką doliną, oddzielając miejscami lasy od pól. Parokrotnie w korycie występują płycizny i głazy narzutowe. Za jeziorem Trzebno dalej Radunia rozszerza się jeszcze bardziej, a jej dno staje się grząskie. Rzeka coraz szybciej meandruje przez podmokłe łąki, co rusz przybliżając się do południowych, stromych stoków doliny. Koło niedużego, leżącego na prawym brzegu Somonina (62 km) przepływa pod mostami – dwoma kolejowymi i jednym drogowym. Po pół godzinie widać na lewym brzegu pobliskie Kiełpino (59 km). Następnie rzeka mija kolejny, nisko zawieszony mostek i wpada do leśnego, głębokiego na 20–30 m jaru.
Przeprawa 10-kilometrowym urokliwym przełomem objętym rezerwatową ochroną dostarcza niezapomnianych wrażeń. Odcinek ten – nazywany jarem Raduni, przełomem Babiodolskim, a czasem Babim Dołem – stanowi duże wyzwanie dla kajakarzy, ale też i miejsce to jest nieprzeciętne.
Jar powstał w wyniku erozyjnej działalności rzeki, która tu właśnie stworzyła sobie „przejście". Proces ten trwa nadal, a Radunia nieustannie podmywa zbocza jaru i wrzyna się w podłoże. Strome zbocza porasta piękny las mieszany. W korycie pojawiają się głazy, bystrza i płycizny. Jar kryje na dnie fantastyczne zakola, poukładane niczym pierścienie żywej jak srebro rzeki. Pracowita Radunia nawet przez chwilę nie odpoczywa – szumiąc, pędzi, bystrzy się, pieni, podmywa brzegi i drzewa, które urosły w jej najbliższym sąsiedztwie. Wpływając do jaru, od razu odnosi się wrażenie, że jest to zakątek dziki, właściwie niezmieniony przez człowieka. Mimo bliskości Trójmiasta panuje tu cisza i spokój. Niezatarte wrażenie robią powalone drzewa, które spadają często w nurt rzeki, tworząc bystrza. Współgrają ze sobą powalone konary, meandrująca zakolami rzeka, strome zbocza, czuć potęgę przyrody. Jar nieustannie się zmienia. Powalone drzewa gniją, do wody spadają następne, rzeka zmienia bieg, a charakterystyczne dla różnych pór roku widoki potęgują wrażenie niesamowitej zmienności krajobrazu na tym odcinku.
Tu można doskonalić swoje umiejętności. Niedzielni kajakarze jeziorni zdecydowanie powinni poniechać spływu tym malowniczym odcinkiem, bo bez odpowiednich umiejętności mogą przeżyć tu prawdziwy koszmar. Mniej wprawni wodniacy, chcący przemierzyć jar Raduni, powinni mieć w grupie doświadczonego kajakarza. Ostre zakręty, bardzo szybki nurt, co parę metrów przeszkoda. Na niektórych odcinkach prędkość poruszania się po rzece nie przekracza 1 km/h. Czasami drzewo uda się przepłynąć górą „wjeżdżając" na nie z rozpędem, czasami trzeba przechodzić pod przeszkodą, kryjąc się całkowicie w kokpicie kajaka. Jest to bardzo trudny i uciążliwy odcinek szlaku. Kajakarze muszą zachować szczególną ostrożność, chwila nieuwagi lub wahania może się skończyć wywrotką. Trzeba też pamiętać, że na terenie rezerwatu nie można przerwać spływu. Dlatego właściwy plan jest bardzo ważnym elementem wyprawy.
Widok betonowego mostu w Babim Dole (50 km) spływowicze przyjmują z zadowoleniem. Stopniowo jar się rozszerza, toteż Radunia meandruje coraz mocniej. Trudna przeprawa kończy się na długim rozlewisku elektrowni Rutki (44 km). Poniżej elektrowni rzeka płynie w głębokim i szerokim korycie o trawiastych brzegach. Znad wody zupełnie nie widać okolicznych pól, toteż bliskość Żukowa zdradza dopiero most drogowy.
Opuściwszy miasteczko Żukowo (41 km) rzeka meandruje łagodnie przez łąki, po czym ginie w płytkim, prostym jarze o stromych zboczach, który ciągnie się aż do Niestępowa. Ostatni odcinek Raduni prowadzi przez rolnicze, coraz gęściej zabudowane tereny. Rzekę blokują niemal stuletnie elektrownie, zwane z racji surowego, pseudogotyckiego wyglądu wodnymi zameczkami. Pomiędzy wioskami Kolbudy Górne (27 km) i Dolne (25 km) odchodzi w prawo odcięte zastawką stare koryto Raduni. Przypomina wysychający strumień i nie da się nim płynąć. Jednak na wprost prowadzi szeroki kanał, którym można się dostać na Jezioro Kolbudzkie. Należy płynąć w stronę grobli piętrzącej od wschodu wody jeziora, a następnie do wąskiej zatoki otwierającej się na prawo od grobli.
Dalej na szlaku leżą wioski Straszyn (16 km) oraz Juszkowo (13 km). Na przedpolu Pruszcza rzeka rozdwaja się: w lewo prowadzi Kanał Raduni, który powinni wybrać wodniacy zamierzający płynąć aż do Gdańska, a w prawo odchodzi stare, zarastające koryto. Ostatnie zapory na trasie należy wyminąć prawym brzegiem.
Kliknij, aby powiększyć
Odległości od naszej bazy w Swornegaciach (w jedną stronę). Organizujemy transport na każdy punkt startowy szlaku.
Zdjęcia z naszych spływów Radunią. Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.
Co mówią kajakarze, którzy spłynęli Radunią i innymi rzekami z nami?
Znajdziesz nas w Swornegaciach, nad Jeziorem Karsińskim – w samym sercu Borów Tucholskich.