Wda to jedna z najbardziej malowniczych i dzikich rzek w Polsce. Nazywana Czarną Wodą, zachwyca spokojem, naturalnym charakterem i niezwykłą różnorodnością krajobrazów.
Szlak Wdy prowadzi przez serce Borów Tucholskich – jednego z najczystszych i najbardziej dziewiczych regionów w Polsce. Wda, zwana też Czarną Wodą, to jedna z najbardziej malowniczych i dzikich rzek w Polsce, zachwycająca spokojem, naturalnym charakterem i niezwykłą różnorodnością krajobrazów.
Wda oferuje niezwykle zróżnicowany szlak, dzięki czemu każdy dzień spływu wygląda inaczej. Rzeka meandruje wśród gęstych lasów, przepływa przez rozległe jeziora i otwarte łąki, a jej środkowy bieg obfituje w leśne odcinki pełne dzikich zakoli i naturalnych przeszkód.
Wda to rzeka, która wciąż zachowała swój naturalny charakter – spokój, którego nie znajdziesz nigdzie indziej. W okolicy ponad 350 jezior, a nad brzegami rzeki można spotkać rzadkie gatunki ptaków i zwierząt.
Podczas spływu kajakowego Wdą możesz podziwiać:
Cała trasa przebiega przez serce Borów Tucholskich i Wdecki Park Krajobrazowy – jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Polsce.
Wda oferuje niezwykle zróżnicowany szlak – każdy dzień spływu wygląda inaczej: gęste lasy, otwarte łąki, rozległe jeziora i meandrujące koryta.
Bocian czarny, kormoran, głuszec, cietrzew – Wda to raj dla miłośników ptaków i dzikiej przyrody. Ponad 350 jezior w okolicy zapewnia niezapomniane widoki.
Wda oferuje spływy na 2-3, 4-5 i 7-8 dni – każdy znajdzie wariant dopasowany do swojego czasu i umiejętności.
Rzeka, która wciąż zachowała swój naturalny charakter. Cisza, brak tłumów i dzika nieprzekształcona przyroda to znaki rozpoznawcze Wdy.
Dzika rzeka przez serce Borów Tucholskich – idealna dla każdego, kto ceni ciszę, przyrodę i autentyczne przeżycia.
Wda to nie tylko piękna rzeka – to wyjątkowe doświadczenie dzikiej natury z dala od turystycznego zgiełku.
Wda zachwyca przede wszystkim dziką, nietkniętą przyrodą. Trasa płynie przez serce Borów Tucholskich, gdzie nad wodą pochylają się wiekowe drzewa, a w ciszy słychać śpiew rzadkich ptaków i plusk wartkich bystrz.
Rzeka oferuje niezwykle zróżnicowany szlak – każdy dzień spływu wygląda inaczej. Od spokojnych meandrów przez leśne wąwozy, przez rozległe jeziora Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, aż po bystrza i przenoski w dolnym biegu.
Wda ma łatwy do średniego poziom trudności, co sprawia, że jest doskonała zarówno dla osób bez doświadczenia kajakowego, jak i dla bardziej zaawansowanych kajakarzy. To świetna opcja na:
Dopasujemy trasę do Twojego czasu, umiejętności i oczekiwań. Oto nasze propozycje:
Wariant A: Lipusz – Wdzydze – Czarna Woda
Wariant B: Czarna Woda – Wda
Wariant A: Lipusz – Młynki (~72 km)
Wariant B: Czarna Woda – Tleń (~82 km)
Pełny szlak Wdy z Lipusza do Tlenia – około 195 km dzikiej, leśnej rzeki. Idealna propozycja na dłuższy urlop – czas by poznać całe piękno tej wyjątkowej rzeki.
Wybierz wariant dopasowany do swoich możliwości czasowych.
Wda w tym biegu ma 3-4 m szerokości, jest głęboka na metr i żwawo meandruje na południowy wschód. Trasa prowadzi przez zalesiony wąwóz z mieliznamami, następnie przez otwarte łąki. Obejmuje przepływ do jezior Bielawy, Ostry i Wyrówno na terenie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego.
Gdy miejsce lasy zastępują łąki, nieznacznie wzrasta szerokość i głębokość nurtu, a maleje szybkość. Po pół godzinie płynięcia otwiera się po prawej stronie niewielki przepływ, prowadzący na pobliski ciąg połączonych jezior Bielawy, Ostry i Wyrówno. Jest to już obszar Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, którego granicę Wda przekracza kilometr powyżej dopływu. Dalej rzeka płynie przez jeziora Schodno i Jezierzno, za drewnianym mostkiem przejmuje wody Trzebiochy i mocno przyśiesza. Od Loryńca ( 167 km) uregulowane, zarośnięte łozami koryto wiedzie granicą lasu i łąk na południe. Zbliżywszy się do jezior Wdzydzkich, skręca na zachód, do jeziora Słupinko, które łączy się z zachodnim ramieniem wielkiego akwenu. Nad przepływem przechodzi pałąkowaty drewniany most, a przy prawym brzegu ciągnie się przystań rybacka.
Wygodnym, uregulowanym korytem Wda płynie przez Borsk ( 151 km ), pod betonowym mostem drogowym, kilometr za wioską rozwidla się, na wprost prowadzi szeroki kanał, w prawo odchodzi stare koryto, zwykle zamknięte zastawką. Na wybór drogi wpływ ma pora roku. Zazwyczaj większość wód jest kierowana do kanału, którego jego celem jest nawadnianie okolicznych pól i zasilanie stawów hodowlanych, ale w okresie deszczy i sianokosów zastawka na rzece zostaje otwarta. Lepiej jednak płynąć starym korytem.
Jeśli wybierze się spływ kanałem, kajaki można przerzucić z powrotem na rzekę w dwóch miejscach. Pierwszy wariant – dogodniejszy, krótki i w ciekawszej scenerii – wymaga przenoski przed wsią Miedzno, około 1,2 km za pierwszym mostem kolejowym. Druga możliwość to przenoska na wysokości wsi Wojtal, przy czym warto wtedy wynająć u miejscowych środek transportu. Po drodze do Wojtala widać po prawej stronie zamknięte zastawką duże stawy rybne.
Wielu kajakarzy wybiera jednak rzekę. Trzeba wtedy przenieść kajak 15 m wokół zastawki i zwodować go na wypłyconym, kamienistym odcinku o wolnym nurcie. Wda płynie granicą pól i lasów, więc przeprawę utrudniają przewrócone drzewa, na szczęście nieliczne. Mija osadę Bąk na lewym brzegu i most kolejowy, po czym po kilku ostrych zakolach opływa łukiem Miedzno ( 142 km). Niski drewniany mostek na granicy wioski zmusza do opuszczenia kajaka i przepłynięcia go pod kładką. Kolejny most ma już dostateczny prześwit. Odchodzi od niego na prawo oznakowana droga, która wiedzie do tajemniczych kamiennych kręgów.
Poniżej Miedzna Wda przejmuje wody drobnych cieków i stopniowo poszerza się do 8 m. Wzrasta także jej głębokość, dzięki czemu można zapomnieć na dłuższy czas o mieliznach. Na przedpolu Wojtala ( 139 km ) działa stary młyn, jest tu też mała elektrownia wodna i stawy rybne, gdzie można kupić świeżego pstrąga czy karpia. Charakter trasy nie zmienia się – z jednej strony widać łąki, a w oddali samotne gospodarstwa, z drugiej las podchodzący do brzegów. Przeszkód w korycie jest już niewiele – sporadycznie pojawiają się drzewa i kamienie – ale prąd znacznie przyśpiesza, więc trudniej je omijając.
W granicach miasta rzeka, szeroka na 10 m, przepływa pod wiaduktem kolejowym i wysokim mostem na drodze krajowej nr 22. Pod jednym i pod drugim trzeba uważać na kamieniste bystrza. Ominąwszy zabudowę, skręca na północny wschód i serpentyną wije się przez Bory Tucholskie. Na prawym brzegu leżą malutkie osady: Złe Mięso, Jastrzębie i wieś Zimne Zdroje ( 123 km ), gdzie trasa przechodzi pod betonowym mostem drogowym . Dolina stopniowo poszerza się, zbocza stają się łagodniejsze, a nurt wody wolniejszy. Rzece stale towarzyszy sosnowy bór, który na wysokości leśniczówki Czubek ( 117 km) podchodzi pod same brzegi.
Niewielkie drewniane mostki świadczą o bliskości ludzkich siedzib. Za betonowym mostem Wda meandruje wśród łąk, zatacza duży łuk zmieniając kierunek ze wschodniego na południowy i wpływa do ciemnego, zalesionego wąwozu, po czym mija kolejny most, przy którym jest usytuowana leśniczówka Młynki ( 98 km ). Wypłynąwszy z wąwozy, po kilkunastu minutach dociera się do wioski Wda.
Wda (87 km ) jest ostatnią wioską przed Tleniem, w której można zrobić zakupy, więc warto skorzystać z tej sposobności. Po kwadransie od opuszczenia wioski otwiera się w prawym brzegu wielki przesmyk. Bardziej holując, niż płynąc, można Nim dotrzeć na uroczyskowe, śródleśne jezioro Kochanka, zwane Świtezią Kociewia.
W pobliskim Wdeckim Młynie od niedawna działa elektrownia wodna. Trzeba ją obejść 50 m prawym brzegiem i zwodować kajak z brzegu wzmocnionego palikami. Po bokach znów otwierają się wąskie pasma łąk ograniczone borem, a rzeka coraz szybciej kluczy zygzakiem od jednej do drugiej ściany lasu. Przejąwszy lewy dopływ, rzeka skręca ostro w prawo. Kilka krótkich zakoli, ujście z prawej strony kolejnego dopływu – Świętej Strugi – i jeszcze ostrzejszy zakręt , tum razem w lewo. Odcinek nie do przepłynięcia z zamkniętymi oczami ( kajakarscy wyjadacze od lat się o to zakładają ).
Na drugim zakręcie Wda przepływa pod mostem do wioski Kasparus i zmierza w głąb lasu. Stopniowo brzegi stają się wyższe, miejscami urwiste, a w drzewostanie zaczynają przeważać drzewa liściaste. Za mostem drogowym i leśniczówką Błędno ( 62 km ) rzeka ponownie zaczyna dokazywać, uskakując kilkoma zakolami na wschód, a następnie na zachód, po czym wpływa w granice Wdeckiego Parku Krajobrazowego. Woda szybko niesie tunelem drzew splątanych w górze koronami, omija wysokie urwiska , szemrze na kamieniach i zwalonych pniach. Przed pasmem łąk nad Wdą wisi niezwykły most – trzechsetletni królewski dąb, mający w obwodzie około 4m. Za dębem otwiera się widok na rozproszone wzdłuż brzegów gospodarstwa Starej Rzeki ( 51 – 47 km). Dalej jest coraz spokojniej, szerzej, głębiej. Niepostrzeżenie rzeka przechodzi w długą, wąską zatokę Jeziora Żurskiego. W połowie długości zatoki leży letnisko Tleń, powstałe w miejscu rybackiej wioski. Dogodnym miejscem zarówno do biwakowania, jak i zakończenia spływu jest Stanica Wodna PTTK na rozlewiskiem jeziora Żur ok. 1,5 km za wsią.
Kliknij, aby powiększyć
Odległości od naszej bazy w Swornegaciach (w jedną stronę). Organizujemy transport na każdy punkt startowy szlaku.
Zdjęcia z naszych spływów Wdą. Kliknij zdjęcie, aby powiększyć.
Co mówią kajakarze, którzy spłynęli Wdą i innymi rzekami z nami?
Znajdziesz nas w Swornegaciach, nad Jeziorem Karsińskim – w samym sercu Borów Tucholskich.